sobota, 17 listopada 2012

[9] Recenzja: Spalona żywcem, Squad

  Spalona żywcem to traumatyczna historia kobiety, która w swojej wiosce była traktowana gorzej niż owca.
   Squad urodziła się w wiosce w Cisjordanii, jako dziewczynka. W tamtej kulturze kobiety do dzisiaj są bite, poniżane, mordowane i jest to zupełnie normalne.
   Książkę można podzieliś na dwie części. W pierwszej Squad opisuje życie w swojej wiosce. O tym, jak była świadkiem mordu na swoich siostrach i o tym, jakim wzorem był dla niej jej brat Assad i jak bardzo pragnęła wyjść za mąż, gdyż kobieta, która zostałaby starą panną przyniosła by wstyd rodzinie i z pewnością zostałaby uduszona.
   Pewnego dnia Squad zakochuje się w swoim sąsiedzie. Spotyka się z nim potajemnie w wysokiej trawie i tam też przeżywa swój pierwszy raz. Była przerażona, gdyż wiedziała, że seks bez ślubu skazywał ją w najlepszym wypadku na śmierć. Jednak tak bardzo bała się, że jej mężczyzna ją opuści, że zrobiła to z nim jeszcze kilka razy. Squad zaszła w ciążę, a jej kochanek uciekł. Kobieta starała ukrywać ciążę, jednak, gdy prawda wychodzi na jaw, jej szagier wylewa na nią benzynę i zapałkami podpala jej ciało. Squad została ukarana, dostała karę, która nigdy nie ulega przedawnieniu. Jej szwagier nie poniesie żadnych konsekwencji. Przecież został "bohaterem", dokonał zbrodni honorowej.
   To wszystko dzieje się w realiach Cisjordanii. To, jak opisuje Squad, często jest niepojęte dla Europejczyków, zbyt drastyczne.
   W drugiej części Squad ratuje Jacqueline, wolontariuszka. Zabiera ją, wraz z jej synkiem, do Europy, gdzie Squad na nowo poznaje świat, o którym tak mało wiedziała.
   Gdy przeczytałam książkę, byłam naprawdę wstrząśnięta faktem, iż tysiące kobiet ginie od zbrodni honorowej. Miałam nocny koszmar, a gdy się budziłam sprawdzałam w jakim stanie jest moje ciało - uszy, ramiona, dekolt. Zaczęłam doceniać, że żyję, a przecież jestem kobiętą, że wolno rozmawiać mi z mężczyznami, kiedy mam na to ochotę i nie zostaję charmuta.
   Polecam książkę, aż trudno uwierzyć, że historia w niej zawarta jest prawdziwa. Wstrząsająca, dająca do myślenia i najważniejsze - uświadamiająca.

Ocena: 5++/6

Tytuł: Spalona żywcem
Autor: Squad (nie jest to jej prawdziwe imię)
Wydawnictwo: Świat Książki
Rok wydania: 2004
Ilość stron: 182
Okładka: twarda
ISBN 83-7391-240-1

22 komentarze:

  1. Ostatnio czytałam na onecie artykuł o kobiecie, na której też dokonano kary honorowej. Jeśli Cię interesuje ta tematyka to ona nazywa się Muhtar Mai, możesz sobie poszukać informacji na jej temat. Nie wiem, czy chcę przeczytać książkę, wiem coś niecoś, o tym jak traktowane są kobiety w takich krajach i chyba na razie ta wiedza mi wystarczy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za informację. Na pewno zainteresuję się kolejną ofiarą zbrodni honorowej, która odważyła się o tym opowiedzieć.

      Usuń
  2. Po recenzji wydaje mi się że to ciekawa książka ;)
    Taak na serio nie chce mi się czytać, ale recenzja jest spoko ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam tę książkę już dość dawno temu, ale pamiętam, że zrobiła na mnie wrażenie. Przerażające do czego zdolni są ludzie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I że dzieje się to stosunkowo niedaleko nas...

      Usuń
  4. Chciałabym bardzo przeczytać tę książkę. Tematyka jest wstrząsająca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to prawda. Przez kilka godzin nie umiałam się pozbierać. Książka lepsza niż nie jeden horror.

      Usuń
  5. Świetna recenzja! :) mam nadzieję, że książka również...
    gdy tylko znajdę czas, z chęcią przeczytam... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam :) Wypożyczyłam ją u nas w bibliotece.

      Usuń
  6. Nie czytam takich książek i raczej dla tej nie zrobię wyjątku.
    P.S. Okładka jest okropna! Nie podoba mi się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi ta najbardziej odpowiada ze wszystkich jakie były i są. Wejdź na Google Grafika: niektóre są jeszcze gorsze! :)

      Usuń
  7. Ja po lekturze tej książki też byłam wstrząśnięta i nie mogłam się pozbierać ... Potem musiałam przeczytać coś optymistycznego, żeby się podnieść na duchu;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja aktualnie poprawiam sobie nastrój "Atramentowym sercem" :))

      Usuń
  8. Od jakiegoś czasu planuję tą książkę, ale nie wiem czy jestem gotowa na takie emocje...
    Serdecznie zaprosiłam Cię do pewnej zabawy, którą zapewne kojarzysz:)
    http://createdeternity.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, no dobrze. Wezmę udział. Nie umiem odmówić xD

      Usuń
  9. Książka wydaje się interesująca ;)
    Recenzja świetna ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i miło, że wreszcie do mnie zawitałaś :)

      Usuń
  10. super blog obserwuje ;) polecam wpadanie do mnie ;) http://collection-of-jackson.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pomylka z blogiem przy kopiowaniu ;) tu masz moj http://allthememoriesinoneplace.bloog.pl/

      Usuń

Dziękuję za każdy wartościowy komentarz. Takie sprawiają, że mam większy zapał do blogowania!