niedziela, 16 grudnia 2012

[13] Dziewczyna z sąsiedztwa, Jack Ketchum

   Dziewczyna z sąsiedztwa jest pierwszą książką grozy, którą recenzuję na tym blogu. Czy zdołam oddać jej klimat?
   Dziewczyną z sąsiedztwa jest nastoletnia Meg o rudych włosach i z ogromną blizną na przedramieniu, pamiątką po wypadku samochodowym, w którym zginęli jej rodzice.
   Meg wraz z młodszą siostrą Susan trafiają do domu swojej jedynej krewnej - Ruth, kobiety pięknej, po trzydziestce, samotnie wychowującej trzech synów. Odkąd Meg trafiła do swojego nowego domu ma wrażenie, że wcale nie jest tu mile widziana. Ze swoich obaw zwierza się Davidowi z którym odnalazła wspólny język.
   David to przeciętny trzynastolatek, który chętnie chodzi po drzewach, nocuje u kolegów i wraz z nimi przeprowadza poważne konwersacje na temat wielkości piersi obecnych modelek "Playboya". Jest stałem bywalcem w domu Ruth, która zawsze częstowała chłopaków piwem, czego ich rodzice surowo zabraniali.
   Pewnego dnia David jest świadkiem maltretowania Meg przez Ruth i jej synów. Od tej pory nieumyślnie staje się obserwatorem znęcania się, rozbierania i dotykania, bicia, gwałcenia i upokarzania nastolatki. Czy David pomoże upodlonym siostrom czy stanie po stronie kolegów i razem z nimi zacznie grać w "Grę"?
   Dziewczyna z sąsiedztwa nie jest opowieścią o seryjnych mordercach latających przez las z siekierami czy zakrwawionych zombie polujących na ładne dziewczyny. W tej powieści nie znajdziemy fragmentów, gdzie krew leje się strumieniami, a wnętrzności wypadają z rozmachem w stylu Kuby Rozpruwacza, a psychologiczną historię brutalnej zabawy Ruth i jej napalonych na nagie ciało synów, która przerażała i trzymała w napięciu równie dobrze, jak niejeden horror.
   Chyba jedynym minusem książki jest przeraźliwe przynudzanie przez pierwsze 100 (!) stron. Autor opisuje tam niepotrzebne, nic nie wnoszące do treści zdarzenia, np. jedzenie obiadu czy nocowanie u kolegów. Muszę przyznać, że było to najgorsze wprowadzenie do głównwgo wątku, jakie kiedykolwiek czytałam i za to ocena będzie obniżona.
   Zachwyciła mnie za to wizja ludzkiego umysłu przedstawiona przez autora. Pokazała ona, jak umysł przykładowej kobiety z traumatycznymi przeżyciami może zmienić ją w potwora. Udowodniła, że nawet błacha sprawa może zrodzić w umyśle psychopaty pomysł na nową torturę, którą z chęcią przeprowadzi na swojej ofierze.
   Tą ofiarą przeważnie jest odzwierciedlenie tego, czego boi się lub źle wspomina napastnik. Co takiego stało się w życiu Ruth, że postanowiła zemścić się za to na przypadkowej dziewczynie?
   Okładka od razu rzuca się w oczy, choć wcale nie przyprawia o mdłości i dzięki Bogu. Może grafika słaba, ale sam pomysł jest bardzo oryginalny i wspaniale oddaje tematykę książki.
   Podsumowując, jeśli szukacie mocnych wrażeń nie spowodowanych obrzydzeniem, a logiką szalonych umysłów połączoną z wymyślnymi i uzasadnionymi formami zadawania bólu, to wraz z Stephenem Kingiem bardzo polecam tą książkę.
Ocena: 4+/6
Autor: Jack Ketchum
Tytuł: Dziewczyna z sąsiedztwa
Wydawnictwo: Papierowy księżyc
  
  

37 komentarzy:

  1. czytałam już jakiś czas temu i przyznam, że byłam pod wielkim wrażeniem okrucieństwa, które tam znalazłam! mało która książka tak oddaje klimat grozy, okrucieństwa i brutalności co "dziewczyna z sąsiedztwa". mam jeszcze film, ale po przeczytaniu książki wiem, że wcale nie chcę go oglądać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też chciałam oglądać ten film, ale po obejrzeniu trailera odechciało mi się. Wiem, że książka jest o niebo lepsza!

      Usuń
  2. Przeraża mnie to pierwsze sto stron zanudzania, więc chyba spasuję. Poza tym niezbyt przepadam za książkami zawierającymi tego typu treści. :) A tak na marginesie, czytając sam tytuł książki nie spodziewałam się, że odnosi się do ksiażki grozy. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety. Przykro mi było pisać, że tak świetna książka posiada tak słaby wstęp, który całkowicie zniechęca do dalszego czytania.

      Usuń
  3. Nie czytałam książkę -,- ale chętnie kiedyś przeczytam [ kiedyś ] ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wiesz, nasza biblioteka służy pomocą ;)

      Usuń
  4. książka + groza to cudna mieszanka :) ale nie jestem jeszcze w pełni zdecydowana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikomu niczego nie chcę narzucać, ale mimo tak kiepskiego wstępu to warto przeczytać tą książkę.

      Usuń
  5. Przeczytałam początek książki, ale los chciał, że musiałam ją oddać do biblioteki zanim ją skończyłam. Ale z pewnością jeszcze ją wypożyczę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że byłoby warto powrócić do tej książki ;)

      Usuń
  6. Bardzo ciekawi mnie ten autor. Muszę wreszcie przeczytać którąś z jego powieści :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam też bardzo dobre opinie na temat "Kobiety" Jacka Ketchuma, ale tam już leje się krew.

      Usuń
  7. Nie przepadam za twórczością tego autora...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. A zdradzisz, jaka książka Ketchuma cię tak zniechęciła?

      Usuń
  8. Książkę czytałam oraz oglądałam film. Oceniłam ją nieco wyżej od ciebie a to dlatego, że bardzo poruszyła mnie ta historia, ponieważ oparta jest na faktach i to mnie najbardziej przeraziło, że człowiek dla drugiego człowieka może być najgorszym potworem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam wielką ochotę dać 5/6, ale nie mogłam udawać, że nie zaważam tego tragicznego wstępu. Oczywiście, jak każdy wstęp był bardzo ważny, ale można by go było napisać ciekawiej.
      Zgadzam się z Twoją opinią, że jakie krzywdy potrafimy sobie nawzajem wyrządzić.

      Usuń
  9. Taki wstęp miał coś na celu - Ketchum w ten sposób próbował oddać tzw. amerykański sen, aby później go zdeptać. Gdyby nie ten wstęp, a same torury to książka mijałaby się z celem, że już nie wspomnę, iż pozbawiono by ją tak szczegółowej charakterystyki oprawców i ich motywów. Zresztą to wszystko masz ładnie rozpisane we wstepie Kinga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze rozumiem, co autor chciał nam przekazać. Ja oceniłam sposób w jaki to zrobił. Był to nijaki pusty styl. To sprawiało, że wstęp mimo najszczerszych chęci był żmudny. Przykro mi.

      Usuń
  10. nie czytałam , PRZECZYTAM !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłoby mi bardzo miło, gdybym swoją recenzją zachęciła kogoś do przeczytania książki ;D

      Usuń
  11. Wesołych Świąt ;)
    Fajny post :)
    Zapraszam: http://otiscodzien.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie usunę tego komentarza z jednego powodu, mimo że założę się, iż nawet nie przeczytałeś posta: takie komentarze będę usuwać, bo mnie irytują. Bardzo. Dziękuję za uwagę.

      Usuń
  12. Czytałam jakiś czas temu, na mnie książka wywarła duże wrażenie, chociaż muszę przyznać rację, że niektóre fragmenty były zupełnie niepotrzebne i odrobinę nudziły. Jednak książka ma w sobie to coś co nie pozwala o niej zapomnieć przez długi, długi czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Od czasu do czasu wracam do tej książki i wtedy trudno oderwać się od tych brutalnych myśli.. :/

      Usuń
  13. Ja chcę!!!! Strasznie mnie zachęciłaś i recenzją, i komentarzami. Niezbyt dobrze to o mnie świadczy, co? Ale lubię czytać o gierkach psychologicznych, zwłaszcza, jeśli są w klimacie grozy, o którym piszesz. A niejednokrotnie doskonałe książki mają przydługawe wstępy (jak choćby "Worek Kości" Kinga). Jak tylko zdobędę, czytam! A o filmie słyszałam, co prawda niewiele (chyba tylko rzuciłam okiem na plakat na filmwebie), tylko niezbyt mnie zainteresował, gdyż stwierdziłam, że będzie to historyjka typowa (jak np. grupka młodzieży wpada do lasu, a tam psychol z siekierą wyrżnie im nerki piłą motorową).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uważam, że film mógłby być ciekawy. Oglądałam trailer i stwierdziłam, że wkrótce znajdę trochę czasu, żeby go obejrzeć.. ;3

      Usuń
  14. Nie czytałam, bo nie lubię tego typu książek :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Odpowiedzi
    1. Następnym razem proszę o odpowiadanie na moje pytania na blogu, na którym zadałam owe pytanie.

      Usuń
    2. tam też odpowiedziałam

      Usuń
  16. Odpowiedzi
    1. Jeśli po nią sięgniesz, to życzę miłej lektury ;D

      Usuń
  17. Nie słyszałam o tej książce. :D I chyba po nią nie sięgnę, bo nie przepadam za tego typu książkami. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. nie czytałam, nawet nie słyszałam :P

    zapraszam na nowy post www.rubber-balloon.blogspot.com wchodząc, klikając w linki, komentując pomagasz mi przedłużyć współpracę! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie czytałam tej książki, ale wpasowała w mój gust. Bardzo kojarzy mi się z Dziewczyną w pociągu. Mogę polecić bo przeczytałam i obejrzałam film. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy wartościowy komentarz. Takie sprawiają, że mam większy zapał do blogowania!